Przycisnąłem ją do ściany.Spoglądała na mnie wrogo.
-Natalie.. możesz zrobić co zechcesz, ale dalsza kłótnia doprowadzi tylko
do wali , a co za tym stoi do punktów ujemnych dla naszych domów i
szlabanu.Pomyśl racjonalnie... Twoje zdenerwowanie tylko go bawi.
Spojrzałem jej w oczy. Nawet wzburzona była taka śliczna. Po dłuższym
namyśle powiedziała:
<co powiedziałaś Natalie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz