czwartek, 12 września 2013

Od Alicii C.D. Lily

- Za pozwoleniem, profesor McGonagaill - wtrącił sie profesor Flitwick 
- O co chodzi? - dyrektorka uniosla brwi 
- Najpierw musimy sie dowiedzieć ile podsłuchali - wyjaśnił - Jeszcze zdążą odbyć karę, ale na razie proszę ich tu zostawić Filch. Przyjdą do pana pózniej 
Woźny mruknął coś pod nosem, a potem wyszedł i trzasnął drzwiami. Dopiero kiedy odgłosy jego kroków był ledwosłyszalny odezwała sie dyrektorka. 
- Więc, może nam powiecie jak długo staliście pod drzwiami i słóchaliscie prywatnych rozmów? 
- Ja niczego nie słuchałem! - oburzył sie Jaspers 
- Doprawdy? - dyrektorka obdarzyla go chłodnym spojrzeniem - w takim razie uszy dalekiego zasięgu same wskoczyły Ci do rąk?  
- No dobrze, może trochę słuchałem - przyznał - Pzechodzilem tędy i zobaczyłem Kendricka - wskazał na Danny'ego - Razem z tą dziewczyną majstrowali przy drzwiach. Podszedłem do nich, a potem...
- A potem co? - wtrącił profesor Flitwick 
- Wiesz o Śmierciożercach? - wyrwało się Lily

(Jaspers?) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz