- Może nie jestem taka jak inne dziewczyny? – uśmiechnęłam się delikatnie
- Mimo wszystko…
- Lucas – przerwałam mu stanowczo – Nie zrazi mnie do Ciebie to, co zrobiłeś – Chłopak znowu chciał zaprotestować, ale położyłam mu palec na ustach i mówiłam dalej - Po pierwsze dwa lata temu zdarzył się wypadek. Nie zabiłeś tej dziewczyny celowo, kochałeś ją… - wzięłam głęboki oddech – Co do tego jak się zachowujesz to przecież ostatecznie nie zrobiłeś mi krzywdy. Wiem, że nigdy nie zrobiłbyś mi nic złego….
- Skąd wiesz? – zapytał sarkastycznie
- Ufam ci – zapewniłam, patrząc mu w oczy – I zależy mi na Tobie
(Lucas?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz