Zaczęliśmy biec w stronę słyszalnego dźwięku. Głos dochodził gdzieś niedaleko.
- To gdzieś tu - powiedziałą dziewczyna rozglądając się po lesie
- Jesteś pewna? - zapytałem gdyż już nikogo nie było słychać
- Tak, chodź - podbiegliśmy do jednego z drzew gdzie słychać było szelest - Alicia ! - krzyknęłą dziewczyna gdy zdążyłem dobiec
(Katrina?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz