piątek, 16 sierpnia 2013

Od Alicii C.D. Lucasa

- Niedługo wrócę – obiecałam
- Mam nadzieję – szepnął Lucas
- Do zobaczenia – powiedziałam i spróbowałam się uśmiechnąć żeby pocieszyć przyjaciela
Potem poszłam do gabinetu profesor McGonagaill. Kiedy weszłam do środka dyrektorka z pielęgniarką już na mnie czekały, a w kominku płonął zielonkawy ogień.
- Najwyższy czas, panno Sonorus – powiedziała profesor McGonagaill
- Na pewno chcesz to zrobić? – zapytała pani Pomray
- Nie mam wyjścia – powiedziałam cicho – Nie pozwolę żeby ona umarła – wskazałam siostrę w ramionach pielęgniarki
- Dobrze. W takim razie do dzieła!
Pani Pomray podała mi Katrinę, a ja weszłam z nią w płomienie, które buchnęły z wielką siłą. Poczułam jak coś mnie wciąga, a potem zaczęłam wirować. Nie trwało to długo i już po chwili wylądowałam w kominku dyrektora szpitala Świętego Munga gdzie czekali już medycy, którzy natychmiast zajęli się Katriną. Miałam nadzieję, że nie jest za późno. Czułam, że nie opuszczę tego miejsca zbyt szybko….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz