-Trochę przy słony-zażartowałem
zaśmiałem się i Lily też
Szliśmy tak korytarzem żartując o nauczycielach i o naszym ''dobrym'' woźnym ,Nagle wyjąłem jakiś zwitek pergaminu i zacząłem go przerzucać oczami
-Co robisz-Spytała Lily
-Udaje że się uczę-Powiedziałem i zrobiłem niby mądrą minę
-ale po co- spytała
po to samo po co nie udaje że słucham na lekcji-Powiedziałem niby zastanawiając się nad każdym słowem
-Czyli??-Spytała
-żeby nauczyciel idący w naszą stronę robili se nadzieje że coś ze mnie wyrośnie-powiedziałem.
Wybuchnęliśmy śmiechem .
i zesztywnieliśmy na chwile kiedy obok nas przeszedł Profesor Slughorn
Gdy tylko znikną za rogiem ruszyliśmy dalej
*Lily?*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz