piątek, 16 sierpnia 2013

Od Chloe C.D. Annabell

- Chloe.- powiedziałam, uśmiechając się nieśmiało.
- To co z tymi książkami? Chyba nie powiesz mi, że latały, bo tak chciały? - zachichotała dziewczyna.
- Nie, to wina Irytka. Uwziął się na mnie i teraz nie mam dnia, bez jakiegoś głupiego psikusa.- jakby w odpowiedzi, na moją głowę spadło wypracowanie z eliksirów - Sama widziałaś.

<Annabell?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz