Profesor zaczął oglądać instrumenty i je stroić. Siedząc tylko bym mu przeszkadzała.Wyszłam więc z klasy i udałam się w pierwszy lepszy korytarz. Po chwili zauważyłam, że przed mną idzie Danny.
- Śledzisz mnie? - spytał
- Nie, no co ty - powiedziałam
- To co tu robisz? - spytał
- Można powiedzieć, że profesor mnie wygonił - powiedziałam, lekko się uśmiechając
<Danny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz