-Jeśli możesz- poprosiłam.
-Akcja Papuga- rozpoczęta- powiedział z uśmiechem. Zaczął się wspinać. Papuga siedziała na cienkiej gałęzi. Spojrzała na chłopaka i odleciała wyżej. Chłopak zaklnął pod nosem i ruszył za nią. Gdy już miał ją złapać odleciała na moje ramie, skrzecąc. Chłopak zachwiał się i spadł. Upadł ze sporym hukiem. Podbiegłam do niego.
- Wszystko w porządku? Przepraszam cie za nią- powiedziałam.
Chłopak jęknął i powiedział:
<George?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz