-Jasne-uśmiechnąłem się
Poszliśmy do chatki Hagrida.
-Zajęcia są na skraju lasu-wyszeptała
-Ja tu...praktycznie mieszkam.Hagrid mnie znalazł i wychował.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała,tylko obróciła głowę w stronę Hagrida.
-O,widzę,że przyprowadziłeś koleżankę-zaczął rozmowę Hagrid.
-Tak...-podrapałem się po głowie
-Dziś zajęcia z chochlikami,masz Mayę?-zapytał
-Tak,zawsze.-powiedziałem,a zza moich pleców wyleciała *Maya
Dziewczyna lekko przestraszona podskoczyła.
-Dobra,bierzcie klatki z chochlikami i idziemy na zajęcia-powiedział i wziął dwie klatki.
{Chloe?}
*To jego zwierzątko,słucha się tylko jego...i to jego mała ochroniarka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz