- Spójrz mi w oczy - powiedziałem łagodnie.
- Zabiję ją, zabije!!!!
- Spójrz mi w oczy! - krzyknąłem.
Spojrzała na mnie. Łzy ciekły jej z oczu. Przytuliła się do mnie i mówiła:
- On.... On nie żyje.... Dlaczego?!
- Obiecuję ci... Zabiję ją za ciebie...
- Nie... Ja pomszczę mojego ojca... - wrzasnęła i wyrwała mi się.
Pobiegła do tamtej kobiety. Na szczęście złapałem ją.
- Pomogę ci... - szepnąłem - Ona też... Zabiła mi mojego ojca. Wiedziałem, że idziesz do tego zamku. Dlatego byłem na korytarzu... Czekałem... Czekałem na Ciebie...
<Alicia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz