I szybko ktoś taki się znalazł. A raczej znalazła.
- Może tą powkurzamy? - zapytałem.
- Chyba może być - wzruszył ramionami i ruszyliśmy do dziewczyny, która siedziała na korytarzu z książką w dłoniach.
Danny zabrał jej książkę.
- Czego chcecie? - zapytała zdezorientowana dziewczyna.
- Zabawić się. Wyprowadzić Cię z równowagi. Powkurzać kogoś... - zacząłem wymieniać ze śmiechem.
(Natalie, Danny?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz