- Tak, to ja - odpowiedziałam i uśmichnęłam się - Ale możesz mówić mi Glacies.
- A tak w ogóle, to czemu się tu przepisałaś? I skąd?
- Prawdę mówiąc to nie przepisałam się. To moja pierwsza szkoła.
- Nie chodziłaś wcześniej do żadnej szkoły? - zdziwił się
- Nie. Dotąd uczyłam się prywatnie w domu - odpowiedziałam i wzruszyłam ramionami. Wzięłam półmisek, który podsunął mi Max, nałożyłam trochę i zaczęłam jeść.
- Rzeczywiście smaczne - potwierdziłam - A tak w ogóle to na jakim roku jesteś? - spytałam
- Na szóstym - odpowiedział
- W takim razie cieszę się, że będę miała kogoś znajomego w klasie - odpowiedziałam.
Po uroczystości, czekałam aż Prefekci zaprowadzą pierwszaków do ich dormitoriów. Tak więc poszłam razem z nimi. Pokój wspólny był bardzo ładny. W środku spytałam jakiejś dziewczyny z siódmego roku, gdzie jest moje dormitorium. Pokazała mi ciemne, drewniane drzwi. Podziękowałam i podeszłam do nich.
Weszłam do środka. Zobaczyłam tam jakąś rudowłosą dziewczynę.
-Cześć, jestem Valerie - przedstawiłam się.
<Thori?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz