No dobra, czasu mam pod dostatkiem. Mogę poczekać.
- Co się stało? Może jednak przystaniesz na naszą wcześniejszą propozycję? - zapytałem.
- Nigdy, durnie! Oddawaj!
Dziewczyna rzuciła się w moją stronę, ale Danny ją złapał. Udawałem, że zrzucam książkę, ale postawiłem ją we wnęce w murze.
- Teraz to pożałujecie! - wrzasnęła dziewczyna.
Razem z Danny'm parsknęliśmy śmiechem.
(Danny, Nathalie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz