czwartek, 15 sierpnia 2013

Od Lucasa C.D. Alicii

- Kochana jesteś - cmoknąłem ją w policzek - Musimy iść...

- Zgoda - zarumieniła się 
Poszliśmy w stronę zamku. Stał strażnik. Podszedłem do niego od tyłu. Zrobiłem ręką szybki ruch w stronę szyi. Udusił się. 
- Jak to zrobiłeś?
- Później ci wytłumaczę - uśmiechnąłem się. 
Alicia poszła pierwsza, osłaniałem ją z boku. 
- To ta wieża - szepnęła 
- Skąd wiesz?
- Czuję go.
Poszliśmy w stronę jej ojca. Chyba słyszałem odgłosy strażników. Podniosłem ją i rzuciłem w stronę krzaków.
- Co ty robisz?! - zapytała 
- Słyszę strażników...
- Silny jesteś - uśmiechnęła się.
- Może trochę...




<Alicia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz