-Ja
tam nawet lubię Slughorn'a-powiedziałam-ciągle porównuje mnie do jednej
uczennicy,ale to nawet miłe,czasami opowiada mi o niej
-Jesteś w tym...jak to się nazywa-próbował sobie coś przypomnieć -Klubie Ślimaka?-spytałam-Tak jestem ,co chyba nie dziwne. -Wcale a wcale-uśmiechnął się Odwzajemniłam uśmiech nagle wpadł mi do głowy pomysł,zły pomysł. -Jass but ci się rozwiązał-powiedziałam Chłopak spojrzał na buty. -Nie prawda-powiedział ,a ja założyłam mu szatę na głowę-o tego to ci nie dam Lily Zaczęliśmy się gonić aż do pustego korytarza, przygwoździł mnie do ściany -Jak się teraz wymigasz?-spytał Przygryzałam wargę ,jednak szczęście mi sprzyjało.Wskazałam Filcha -A co w tu robicie?!-spytał ,wrzeszcząc nawet nie wiem czemu. Zaczęliśmy uciekać przed nim i jego "kochaną" koteczką.Wreszcie ich zgubiliśmy.Ledwo co oddychałam.Nie wiem czy to ze strachu czy też od biegu. <Jaspers?> |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz