-Na serio?!To może mi powiesz jak ma was spostrzegać?-spytałam
-Jak normalnych uczniów-powiedział
-Wierz mi po pierwszym roku odpuściłam ale po regale z książkami i po wieszaniu za kostki nic i nikt nie naprawi moich relacji z każdym z nimi-powiedziałam
Odwróciłam się napięcie.I zaczęłam się przed siebie.Żeli był mądry to by odszedł.Niestety poszedł za mną.
<Max?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz