-Najgorsze jest to że chciał naskarżyć na mnie że używam sali do chóru by grać na fortepianie.-fuknęłam-dnia bym nie przeżyła bez zagrania
-To morze powiedz nauczycielowi że korzystasz z tej sali-powiedziała
-No ale jak się zapyta ile już z niej korzystam to co mam odpowiedzieć że 5 lat?
Skinęła głową.
-Dzięki, tylko oby nie dostała szlabanu-powiedziałam
-Nie dostaniesz-powiedziała
-No mam nadzieje-uśmiechnęłam się
Zaczęłam iść.
-Tylko uważaj na siebie-powiedziała
Odwróciłam się i wtedy na kogoś wpadłam.Ten ktoś był to chłopak po krawacie sadząc gryfon.
-Przepraszam-powiedziałam
<Jaspers?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz