środa, 14 sierpnia 2013

Od Alicii C.D. Jaspersa do Lily

- Kolejny wykład o wojnie z goblinami - mruknęłam - Zresztą co by to nie było przy sposobie mówienia profesora Binnsa wszystko wydaje sie nudne. Ten duch potrafi uśpić każdego - zaśmiałam się
- Fakt - przyznał Jass 
Żadne z nas nie zdążyło powiedzieć nic wiecej bo w tej samej chwili doszliśmy do gabinetu profesor McGonagaill. Jaspers zapukał i w tym samym momencie rozległo się ciche: 
- Proszę
Weszliśmy do gabinetu gdzie czekała na nas dyrektorka. 
- Dziękuje Jaspersie - powiedziała do chłopaka, odprawiajac go.
Kiedy chłopak zniknął za drzwiami nauczycielka zwróciła się do mnie. 
- Mam dla Ciebie złą wiadomość, panno Sonorus - zakomunikowała - Usiądź proszę - wskazała mi krzesło 
Poslusznie opadłam na krzesło i zapytałam:
- O co chodzi pani profesor? Coś sie stało? 
- Tak - odparła krótko nauczycielka - Twój ojciec został porwany
- Co?! - krzyknęłam blednąc z przerażenia - Kto go porwał? Dlaczego? Przecież on jest mugolem! 
- Na razie nic nie wiadomo - McGonagaill ze współczuciem położyła mi rękę na ramieniu - Wiemy tylko, że twój ojciec walczył z tymi draniami bo sąsiedzi słyszeli krzyki i huki. Wezwali nawet mugolską policje, ale kiedy funkcjonariusze przyjechali już nikogo nie zastali w waszym domu, ktory na dodatek był w opłakanym stanie. 
- Ale przecież trzeba coś zrobić! - zwołałam, podrywając się z krzesła - Trzeba go jak najszybciej znaleźć! 
- Uspokój się, Sonorus - głos dyrektorki zabrzmiał szorstko - Znajdziemy go. Najlepsi aurorzy już robią wszystko co trzeba 
- Ale...
- Wróć do swojego dormitorium - te słowa zakończyły naszą rozmowę.
Przybita i przerażona powlokłam sie do zachodniej wieży gdzie czekały na mnie koleżanki. Po krótce opowiedziałam im co sie wydarzyło. 

(Lily?) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz