wtorek, 13 sierpnia 2013

Od Danny'ego - C.D Max'a

Odwróciłem się i zauważyłem Maxa. Stał w progu drzwi patrząc mi w oczy. Nie miałem ochoty z nim gadać. To co zrobił było podłe i nic go nie usprawiedliwi i nie dawało powodów do grzebania w cudzych wspomnieniach, jednak nie czułem złości. Był pierwszą osobą która zobaczyła jak się czuję.
- Skąd mogłeś wiedzieć - odparłem
- Tak, ale nie powinienem był..
- Nieważne, chętnie sam rzuciłbym to zaklęcie na ciebie - przyznałem - Trochę mnie ciekawi twoja przeszłość - zaśmiałem się
- Mam jeszcze jedno pytanie - powiedział przerywając długą ciszę
- Jakie?
- Kim była dla ciebie Lucy? Przyjaciółką?
- Oj mało wiesz - uśmiechnąłem się - Była moją dziewczyną - wyznałem - Czy to takie dziwne? - zapytałem wstając
- Nie wyglądasz na osobę która miała by uczucia
- Nie znasz mnie - podszedłem bliżej - Zgoda? - wyciągnąłem rękę na pojednanie
- Zgoda - ścisnął moją dłoń - A co z pojedynkiem?
- To zależy od ciebie - stwierdziłem - Ja nic nie mam do stracenia, może przynajmniej jeszcze miałbym szansę na pobicie rekordu z otrzymaniem nagany od rodziców. Kiedy chcesz możemy zacząć, tylko nie na lekcji Eliksirów
Wyszedłem z pokoju i zatrzymałem się przy następnych drzwiach. Spojrzałem na wiszące portrety. Jak zwykle były porośnięte warstwą kurzu.
- Idziesz? - zapytałem chłopaka
- Gdzie?
- Nie wiem, ale mam ochotę kogoś po wkurzać - oznajmiłem - Może kogoś nowego, znasz kogoś takiego? - uśmiechnąłem si chytrze otwierając drzwi
- Na pewno się ktoś znajdzie - poszedł za mną
(Max?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz