Rzuciłem w kolegę książką, którą trzymałem w dłoniach.
- Michael, nie zanudzaj - zaśmiałem się.
- Taa, oczywiście - odrzucił mi książkę.
- Siadaj - mruknął do dziewczyny David. - I nie przejmuj się tymi głupolami.
- Przeniosłaś się do Hogwartu? - zapytałem.
(Anabell?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz