Upadłam, gdy ktoś we mnie wbiegł.
- Łał - wstałam. - Uważaj, bo zaraz Filch będzie się na ciebie darł, że przekraczasz prędkość - zaśmiałam się i podałam znajomej Krukonce rękę, pomagając jej wstać.
- Dzięki - złapała moją rękę i dźwignęła się z ziemi.
- Gdzie się tak śpieszysz? Coś się stało?
(Lily?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz