- Jeszcze Ci mało? - zapytałam wściekła - A może chcesz być jeszcze bardziej umazany szlamem? - zmierzyłam go wzrokiem i uśmiechnęłam się szyderczo - Chyba jednak bardziej nie można
Lily parsknęła śmiechem, a Kendrick zaczerwienił się ze wstydu i złości.
- Pożałujesz Sonorus! - syknął i sięgnął po różdżkę, ale jej nie znalazł
- Cholera, zgubilem różdźkę - mruknął wkurzony
- Może została w jeziorze - podsunęła Lily
Po tych słowach w Kendricka jakby coś wstąpiło. Facet wrzasnął wściekle i rzucił się na Lily. Szybko odepchnęłam dziewczynę, ale sama nie zdążyłam się obronić i ślizgon przygwoździł mnie do ziemi całym ciężarem ciała.
Na dodatek upadłam tak niefortunnie, że uderzyłam głową w schody i zemdlałam...
(Danny?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz