Było mi żal Alicii. Jej jedyny rodzic został porwany. Spróbowałam postawić się na jej miejscu i aż się wzdrygnęłam ze strachu.
- Rozumem cię - powiedziała jakaś krukonka - Ja miałam to samo tyle, że porwali mi matkę
- I co?
- Odnaleźli ją, na szczęście żywą - odpowiedziała i zniknęła
- Więc widzisz, miej dobre myśli i nie dopuszczaj tych złych - próbowałam ją pocieszyć
<Alicia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz