Nie wytrzymałem ze śmiechu, gdy to usłyszałem.
- I co się śmiejesz? - warknęła.
Nie mogłem odpowiedzieć, śmiałem się tak, że aż pociekły mi z oczu łzy.
- Skończyłeś? - zapytała urażona.
- Ja... Tak... Sorry, nie mogłem się powstrzymać.
- No tak, bo przecież ciebie to wszystko bawi! Jesteś głupim, nadętym...
- Idiotą? - podsunąłem.
- A żebyś wiedział! - wrzasnęła.
- Wszystko widzisz w czerni i bieli. Nie każdy jest taki, jaki się wydaje. W Slytherinie nie są same chamy. Źle nas postrzegasz - odpowiedziałem spokojnie.
(Lily?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz