- No, to ja już pójdę - mruknął profesor i wyszedł.
Podeszłam do dziewczyny i podałam jej rękę.
- Hej, jestem Vanessa.
- Alicia - uściskałyśmy sobie dłonie.
Zagapiłam się na wielką gitarę.
- Grasz? - zapytałam.
Od zawsze fascynowały mnie instrumenty i ogólnie muzyka, ale ja grać na niczym nie potrafiłam. Co najwyrzej na nerwach.
- Tak, czasami...
- Zazdroszczę talentu. Ja nie jestem zbyt muzykalna - wzruszyłam ramionami. - To które łóżko wybierasz?
(Alicia?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz